poniedziałek, 4 lutego 2013

Dylematy początkującego

czyli 100 powodów dla których zacznę biegać od jutra.

Ten temat chodził mi po głowie już dawno i przyszedł czas, żeby przelać go na papier.

Bieganie to sport dla każdego, o tym chyba nie muszę przekonywać nikogo. Asfalt czy ścieżka traktują każdego równo, nie ma znaczenia płeć czy to co robisz na co dzień, W momencie, gdy przekraczasz próg mieszkania i ruszasz w trasę stajesz się biegaczem. Proste prawda?
Jednak w tym momencie zaczynają się schody, które sprawiły, że powstał ten tekst. Wielokrotnie słyszałem, jak to moi znajomi, bądź znajomi znajomych mówili - "jestem za wolny(a)", " najpierw poćwiczę solo, żeby za Wami nadążyć" "wstydzę się" "nikogo nie znam" etc. Brzmi znajomo ?

to może rozprawię się z tymi "wymówkami" po kolei.

1. Jestem za wolny - Możesz być wolniejszy od innych, to prawda. Bo inni wychodzą regularnie i biegają. Nie można porównywać się z kimś kto jest w połowie drogi, gdy my dopiero na starcie. Wyniki poprawiają się z każdym biegiem, tygodniem wspólnego biegania, ale najpierw trzeba zrobić ten pierwszy krok. Przykładów jest mnóstwo, by to poprzeć. Nie szukając daleko Ania oraz Ola, które pamiętam z pierwszych biegów w październiku i listopadzie, ledwo mogły złapać oddech, nie mówiąc o rozmowie w trakcie truchtu. Dziś śmigają tak, że jestem w szoku ;)

2. Poćwiczę samemu - Jeżeli masz na tyle motywacji, żeby wychodzić regularnie, bez względu na pogodę to proszę bardzo. Jednak z doświadczenia wiem, że większość będzie miała z tym problemy. To grupa motywuje, z góry ustalony termin, który wpisujesz w kalendarz i już wiesz, że wtedy ubierasz buty i przychodzisz biegać, bez żadnych wymówek. A kwestia nadążania za nami? Specjalnie dla początkujących stworzyliśmy dwie grupy biegową i marszową, która pozwoli Wam przenieść się dosłownie z kanapy na ścieżkę biegowa. Czekamy na Was. Zaczniecie przychodzić regularnie, to grupa stanie się dla Was najlepszą motywacją.




Jedno z naszych poniedziałkowych spotkań w styczniu

3. Wstydzę się - każdy kiedyś zaczynał, każdy się męczy, każdy dyszy, sapie i umiera. Nie ma czego się wstydzić, bo każdy z nas to zna i każdy wie, że najtrudniej wykonać pierwszych krok, potem idzie już z górki ;)

4. Nikogo nie znam - zadbamy o Ciebie. Ci co raz przyjdą, raczej wracają, więc chyba nie jesteśmy aż tacy nietowarzyscy ;)

Zatem - koniec z wymówkami, zapiszcie sobie w kalendarzu datę spotkań Night Runners - BIEGAM !

Do zobaczenia !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz