piątek, 21 marca 2014

ABC Suplementacji - Test odżywek dla sportowców marki Agisko



Agisko to marka, która wspiera nas prawie od początku istnienia grupy Night Runners. Możliwe, że dla wielu z Was marka ta jest całkowicie anonimowa ( dla mnie też była 1,5 roku temu), więc zacznę od małego wprowadzenia z czym to się je.
"Firma AGISKO to obecnie lider na światowym rynku w produkcji naturalnych suplementów diety, przeznaczonych dla sportowców wyczynowych.

Dzisiaj dzięki trudom firmy AGISKO, możemy wybrać naturalne suplementy diety, nie zawierające zbędnych dodatków chemicznych i substancji pomocniczych. Większość produktów dostępnych na naszym rynku zawiera wiele nie potrzebnych sztucznych substancji (takich jak: konserwanty, barwniki, słodziki itp.), które wywołują niepożądane skutki w organizmie zawodnika." (strona producenta)

Oczywiście słuchając po raz pierwszy o Agisko brałem poprawkę na wszelkie marketingowe chwyty, w końcu każda firma jest wyjątkowa.

Przez wiele miesięcy testowaliśmy różne produkty Agisko. Z czasem, gdy sam przekonywałem się do nich polecałem kolejnym biegaczom. Zbliża się okres wiosennych maratonów, więc moment na test żeli i batonów idealny.
Odpowiednia dieta

W trakcie intensywnego wysiłku zwiększa się zapotrzebowanie na energię oraz składniki pokarmowe. Organizm, aby temu sprostać zwiększa tempo metabolizmu, czemu towarzyszy wzrost częstości skurczów serca i tempo wymiany gazowej. Pobór tlenu wzrasta od 10 nawet do 20 razy, a szybkość jego transportu w organizmie do mini fabryk energetycznych, jakimi są mitochondria wzrasta 100 – 200 razy. Ma to na celu wyprodukowanie potrzebnej w danym momencie energii – więc podaż substratów energetycznych w diecie musi być na właściwym poziomie. Rolę tych substratów pełnią głównie węglowodany i tłuszcze, ale także białko. Podaż odpowiednich ilości witamin oraz makro i mikroelementów również musi być zapewniona, ponieważ składniki te, mimo że nie wpływają bezpośrednio na generowanie energii w ustroju, pełnią rolę biokatalizatorów czyli ‘zapalników’ reakcji zachodzących w naszym organizmie między innymi istotnie regulując przemiany metaboliczne.
Człowiek jest jak „maszyna”, którą w sporcie wyczynowym bezustannie udoskonalmy. Aby wszystkie elementy tej maszyny funkcjonowały jak najlepiej konieczne jest dostarczenie jej odpowiedniego paliwa najwyższej jakości.

Właściwy sposób odżywiania, zbilansowany pod względem zawartości i jakości składników odżywczych powinien zapewnić zdolność do maksymalnego wysiłku oraz optymalnej koncentracji w trakcie treningów oraz zawodów, w stanie stresu oraz zmęczenia.

Odpowiednia suplementacja przyjmowana w trakcie wysiłku fizycznego jest niezbędna, jeśli myślimy o pokonywaniu dłuższych dystansów (już w trakcie przygotowań do startu w półmaratonie powinniśmy zażywać żele przy okazji 14-16 kilometrowych treningów).


Żel Agisko
Żel to nasze paliwo przyjmowane w trakcie długich treningów, a przede wszystkim w trakcie zawodów, które są ukoronowaniem wielu miesięcy przygotowań. Zatem żel staje się elementem układanki, który może wspomóc, bądź przekreślić setki godzin spędzonych na treningach.
Żele te przetestowałem podczas kilku treningów dłuższych niż 20 km oraz podczas dwóch maratonów w Berlinie i Poznaniu. Agisko przygotowało dwa opakowania swojego żelu: porcja żelu w saszetce ( 37g) oraz bardzo wygodny dozownik, w którym mieści się spokojnie ilość żelu potrzebna na 40 kilometrowe zawody. Dozownik jest bardzo ergonomiczny i pomimo trzymania go w ręce przez 4 godziny biegu nie odczuwałem dyskomfortu z tym związanego.

Od producenta:
Żel Agisko jest innowacyjnym produktem, który dostarcza energii poprzez dwa szlaki metaboliczne. Jest to możliwe dzięki połączeniu różnych rodzajów węglowodanów z MCT, czyli średniołańcuchowymi kwasami tłuszczowymi otrzymując tym samym unikalną formułę zwaną „paliwo agisko”

MCT stanowią klucz do długotrwałego działania żeli Agisko. 
Są to tłuszcze, które podczas absorpcji są wykorzystywane przez organizm tak jak węglowodany, jednak ich wchłanianie następuje powoli, dzięki czemu stanowią niezwykle wydajne źródło energii nawet do godziny po spożyciu. Sprawia to, że mają wybitny wkład w dostarczanie niezbędnego podczas wysiłku paliwa zawodnikom w trakcie intensywnych treningów czy zawodów.

Smak - Agisko proponuje nam jeden smak żelu - cytrynowy. Osobiście mi to nie przeszkadza. Żel nie jest przesadnie słodki, jednak wskazane jest wypłukać usta wodą po wciągnięciu porcji. Ułatwieniem jest tutaj dozownik dołączany do dużego pojemnika, który pozwala od razu rozcięczyć żel odpowiednio dobraną ilością wody. Dzięki pojemnikowi żel staje się mniej słodki. Duży plus za brak wyczuwalnej chemii. Przyjmując kilka porcji żelu w trakcie dłuższych treningów i startów można zadać sobie pytanie czy nas nie zemdli. W trakcie maratonów, gdy przyjmowałem żel w odstępach 5-7 kilometrowych nie miałem takiego problemu.

Reakcja organizmu - doskonale wiemy jak mało komfortowe jest skracanie treningu, bądź szukanie lokalu, Toy-Toya z powodu żelu, który nie przyjął się odpowiednio. W przypadku Agisko, ani razu nie przydarzyła mi się taka mało przyjemna sytuacja, a posiadam bardzo wrażliwy żołądek.

Energetyczność/wielkość opakowania - osobiście wole przyjmować żel częściej, lecz w mniejszych porcjach stąd saszetka starcza mi na 2 razy. Lepszym wyjściem jest dozownik, w którym przyjmiemy dokładnie tyle żelu na jaką mamy ochotę. Saszetka to kcal i przyjęcie nawet połowy porcji daje wyczuwalny wzrost energii.

Przyswajalność/Konsystencja - nie zakleja ust i na upartego można przyjąć żel bez popicia wodą. Żel jest dość płynny, więc nie ma problemu z wydostaniem go z opakowania.

Opakowanie - łatwo się otwiera, więc nie ma groźby, że będziemy mocować się z otwieraniem saszetki i na koniec zostaniemy z poklejonymi rękoma.
Decydując się na korzystanie z żeli lub batonów powinniście przetestować ich działanie na własnej skórze w warunkach treningowych.

Baton Agisko
Baton podobnie jak żel ma być naszym paliwem w trakcie długotrwałego wysiłku. Batony Agisko testowałem, podczas treningów dłuższych niż 12-13 km. Sam baton jest mniejszy niż żel, więc nawet w małej nerce/kieszeni zmieści się bez problemu.

Od producenta:
Wszystkie składniki pochodzą z ekologicznych upraw rolniczych. Delikatny baton, o wadze 30g, będzie zawierał, aż 114kcal bez dodatku czekolady, a jego konsystencja będzie się sprawdzała nawet podczas ciężkiego wysiłku fizycznego.
Skład: rodzynki, suszone morele, mączka migdałowa, chrupki ryżowe, spirulina, nasiona sezamu, olejek pomarańczowy.

Pierwsze wrażenie:
Czerwone opakowanie oraz napis energy sugeruje, że to niepozorne opakowanie jest wypakowane jakąś substancją o niesamowitej mocy. Tymczasem....
Tak, dobrze widzicie..batonik jest zielony i przed pierwszym kęsem podchodziłem do niego bardzo ostrożnie. Mówiąc wprost, gdybym miał oceniać pierwsze wrażenie to zbyt wiele punktów ten baton by nie zebrał. Co siedzi w środku i jak działa zielony batonik przeczytacie poniżej:

Smak - podobnie jak w przypadku żelu również baton energetyczny sprzedawany jest w jednej wersji smakowej. Ten baton jest po prostu genialny. Nie za słodki, wyczuwalne morele oraz rodzynki, a także specyficzny smak spiruliny, która nadaję ten charakterystyczny zielony kolor batonikowi. Baton jest na tyle smaczny, że mógłbym go jeść dla samego smaku, o czym raczej w przypadku jakichkolwiek żeli nie może być mowy.

Reakcja organizmu - batonik jest stosunkowo mały, więc porcja znika szybko. Nie odczułem by "leżał" mi na żołądku ani co gorsza nie miałem innej sytuacji awaryjnej po jego spożyciu.


Energetyczność/wielkość opakowania - przez sam fakt, że baton jest bardziej w formie stałej niż płynnej mam odczucie jakby dawał większego kopa niż analogiczna porcja żelu. Samo opakowanie jest poręczne i w małej nerce z która biegam zmieściłem telefon, klucze oraz dwa batony.


Przyswajalność/konsystencja - podstawową obawą w przypadku batonów jest to czy będę w stanie go pogryźć będąc na n-tym kilometrze. W przypadku batonu Agisko nie ma tego problemu, jest wilgotny i bardzo miękki. Nie zakleja i łatwo się go przełyka i co ważne - nie ma potrzeby by go popijać i spłukiwać jego smak z ust.

Opakowanie - tutaj bez filozofii.

Bardzo polecam, by wypróbować ten produkt, na mnie zrobił ogromne wrażenie.
Wszyscy Night Runners mogą skorzystać ze zniżki przygotowanej specjalnie dla nas, na cały asortyment marki Agisko, w wysokości 15%. Napisz, by zapytać jak z niej skorzystać - Kontakt



2 komentarze:

  1. Chyba kiedyś spróbuję. Ile kcal ma ten żel bo jakoś nie widzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, to istotna informacja. Baton to 30g i zawiera 114 kcal
      Natomiast żel - 37 g - 129 kcal

      Usuń