wtorek, 6 maja 2014

Nasz pierwszy raz, czyli biegowa majówka w Szklarskiej Porębie

Dobrych kilka tygodni temu padł pomysł, by wybrać się w gronie Night Runners na biegową majówkę. Dzięki pomocy biura podróży GoodGo w 11 osobowym składzie udaliśmy się do Szklarskiej Poręby do ośrodka o wdzięcznej nazwie "Siła". O plan treningowy dla naszej grupy zadbał trener Paweł Grzonka, natomiast o pełną suplementację dystrybutor odżywek Agisko Polska. Szklarska Poręba to idealne miejsce na krótki obóz treningowy o czym przekonaliśmy się przez te kilka dni.

Zdjęcia mówią więcej niż tysiąc słów, więc zapraszam do fotorelacji z naszych zmagań. Zaliczyliśmy wszystkie obowiązkowe punkty dla biegaczy odwiedzających Karkonosze. Na pierwszy ogień poszła słynna Droga pod Reglami. Zanim tam dotarliśmy wyczytałem, że jest to jedna z najpiękniejszych tras biegowych w Polsce, odwiedzana bardzo chętnie przez całą elitę polskich sportowców. Mieliśmy okazję przekonać się o tym naocznie, gdy na Reglach przemknęła obok nas najlepsza polska maratonka - Iwona Lewandowska. Regle zrobiły na nas wszystkich wrażenie, a trening zakończyliśmy moczeniem nóg w górskim strumieniu.
Regle to ścieżka, którą trzeba zobaczyć i przede wszystkim przebiec się nią, a jej długość pozwoli na zrealizowanie nawet najdłuższego treningu. Trasa nie jest wymagająca pod względem przewyższeń i pozwala oddać się wrażeniom wizualnym otaczającej nas przestrzeni.






Dzień Drugi 
Tym razem zdecydowaliśmy się skorzystać z najwyżej położonego stadionu lekkoatletycznego w Polsce. Przy placu Sportowym w Szklarskiej usytuowany jest mały stadion treningowy należący do miejscowego klubu. Jeśli będziecie chcieli z niego skorzystać sprawdźcie w jakich godzinach można z niego korzystać. Wstęp to koszt 10 PLN. W czwartek mieliśmy okazję przekonać się jak zmienna jest pogoda w górach. Podczas gdy w dolinie biegaliśmy w mglisto-deszczowej atmosferze, Stanisław udał się w kierunku Hali Izerskiej oraz nieczynnej kopalni kwarcu "Stanisław".
Stasiu w schronisku na Wysokim Kamieniu
Maciej na szybkim kółku
Po treningu jest czas na nagrodę
Trzeci dzień

Na sobotę zaplanowaliśmy dłuższą wycieczkę marszobiegową po hali Izerskiej, jednak z uwagi na panujące warunki atmosferyczne musieliśmy ją skrócić. Mroźna i wietrzna pogoda została zrekompensowana przez niesamowite widoki

Graniczna rzeka Izera
Mróz przy kopalni kwarcu Stanisław
Na rozdrożu



Start z Polany Jakuszyckiej
Czwarty dzień

Na ostatni dzień naszego wyjazdu zaplanowaliśmy spokojny trening ze Szrenicy w kierunku Śnieżnych Kotłów. Widoki ponownie godne Runners World :)

Zbieg z Trzech Świnek
Ładowanie akumulatorów przed zbiegiem ze Szrenicy

Droga polsko-czeskiej przyjaźni


Zbieg w kierunku wodospadu Kamieńczyk z Hali Szrenickiej
Śnieżne Kotły
W ciągu 5 dni przebiegliśmy od 50 do 80 km i na nowo odkryliśmy bieganie. Na pewno będziemy starali się organizować więcej podobnych wyjazdów.




4 komentarze:

  1. Chciałbym wybrać się z Wami na podobny obóz w najbliższym czasie, fajne foty i relacja z obozu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sobotę rano biegłem od Chatki Górzystów niebieskim szlakiem (tymi kładkami), a później w kierunku Wysokiej Kopy. Szkoda tylko tej mgły ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mijałem Was w czwartek w drodze na Szrenicę, chyba tylko jedna czy dwie osoby miały koszulki NR ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia. Trzeba sobie poukładać robotę i zabrać się następnym razem z Wami.

    OdpowiedzUsuń