sobota, 10 października 2015

Jak ubrać się na zimowe bieganie?

W zeszłym roku pojawił się raport Polska Biega, z którego wynika, że gros biegaczy, szczególnie tych, którzy rozpoczynają bieganie, rezygnuje z treningów, gdy tylko temperatura spadnie w okolice zera. Zaledwie połowa osób regularnie biegających decyduje się na trening zimą. Czy brak wiedzy na temat odpowiedniego ubioru jest jedną z przyczyn?
W tym roku po wyjątkowo ciepłym wrześniu bardzo szybko październik zaskoczył nas ujemnymi temperaturami w nocy i o poranku. Dlatego już dziś przypomnę kilka zasad dotyczących ubioru zimą.

Podstawową zasadą, która powinniśmy się kierować gdy wychodzimy na trening, jest ubrać się tak, jakby temperatura była o 8-10 stopni wyższa. Co to oznacza? Gdy na dworze jest 5 stopni, powinniśmy ubrać się na 13-15 stopni. Oczywiście w momencie wyjścia na dwór będzie nam trochę chłodno, jednak już po pierwszych kilku(nastu) minutach organizm rozgrzeje się.


1. Ubieraj się na cebulkę. 

Lepiej kilka cienkich warstw niż 1-2 grube. W razie gdybyście ubrali się za ciepło, będziecie mogli łatwo zrezygnować z jednej wierzchniej warstwy.

2. Unikaj bawełny

Bawełna to materiał, który zatrzymuje wodę, dlatego dla biegaczy najlepsze są ubrania oddychające, z poliestru.

3. Chroń głowę i ręce

Przez głowę tracimy najwięcej ciepła, a przemarznięte ręce na biegu potrafią doprowadzić prawie do płaczu. Dlatego lepiej zainwestować w odpowiedni sprzęt.

Zamów czapkę NR od Nessi ( Zamówienia czapek )

4. Uwaga na Achillesa!

O ile nie biegamy w kopnym śniegu, nie ma potrzeby inwestowania w specjalne buty z dodatkową warstwą goretexu. Pamiętajcie jednak o ochronie ścięgna Achillesa. Bieganie w tzw. stópkach to bardzo zły pomysł.

Jak ubrać się na zawody? 

Wielokrotnie zdarza nam się startować w zawodach w niskich temperaturach. Wtedy sytuacja zdecydowanie komplikuje się, gdyż musimy utrzymać w miarę wysoką temperaturę ciała do momentu startu, by nie zaczynać, będąc już przemarzniętym. Jest kilka patentów, by poradzić sobie w takiej sytuacji

1. Wspomóż się kibicami

Na start ubierz na siebie jedną warstwę więcej, którą oddasz na 1-2 kilometrze znajomemu kibicowi. Najlepiej przygotuj się na plan B i ustaw dwóch niezależnych kibiców. W końcu nie chcesz biec z bluzą w ręce dystansu półmaratonu lub dłuższego.

2. Wykorzystaj worek do depozytu

Wielu (szczególnie początkujących biegaczy) może krzywić się na taki pomysł, jednak sprawdzonym patentem jest ubranie się w worek na śmieci. Do depozytów najczęściej dostajemy grube, wielkie worki, w których łatwo zrobić dziurę na głowę i ręce.


3. Wykorzystaj folię termiczną

Na wielu biegach organizatorzy rozdają folie termiczne na mecie. Nie wyrzucaj jej, tylko zostaw na kolejną imprezę. Owiniesz się wtedy w folię czekając na start i pozbędziesz, gdy tylko usłyszysz wystrzał startera :)

4. Zrób zakupy w lumpeksie

Prostym patentem jest również wykorzystanie ciepłej bluzy w sklepie z odzieżą na wagę, której po prostu pozbędziemy się po pierwszych metrach biegu.

5. Zainwestuj w rękawki

Ciekawym rozwiązaniem są rękawki biegowe, które można założyć do koszulki z krótkim rękawem lub na ramiączkach, po czym zsunąć na nadgarstki, gdy już osiągniemy odpowiednia temperaturę organizmu w trakcie biegu. 

Zamów opaski Halfworn w barwach NR ( (Zamowienie)

2 komentarze:

  1. Ciekawy pomysł z jednorazowym kupowaniem w lumpeksie, nie wpadłem na to. Może wypróbuje na kolejnym maratonie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne są te rękawiczki, nawet nie wiedziałam, osobiście, że takie istnieją, świetna sprawa moim zdaniem

    OdpowiedzUsuń