środa, 30 grudnia 2015

Test czołówki - Mactronic Nippo 3.3 RC

Miesiąc temu miałem okazję wziąć udział w konkursie organizowanym przez Mactronic, polskiego producenta oświetlenia zewnętrznego, w tym latarek i czołówek sportowych.

Zależało mi na mocnym sprzęcie, który będę mógł używać podczas regularnych treningów. Gdy tylko dowiedziałem się, że Mactronic wypuścił czołówkę, którą można ładować przez USB z diodą o mocy 330 lumenów zapragnąłem ją mieć.
 Przez ostatni miesiąc miałem okazję testować ją w różnych warunkach.
Dane techniczne:
Nippo 3.3 RC jest wyposażona w dwa tryby świecenia - diodę Cree zapewniającą silne punktowe źródło światła oraz cztery diody LED Nicha zapewniające rozproszone żółte światło pozycyjne.

Czy można z tym biegać?

Światło:

Światło rozproszone sprawdza się jedynie jako sygnalizator naszej pozycji w słabo oświetlonym terenie miejskim.

Dioda Cree o sile 330 lumenów to zupełnie inna bajka, biega się z nią świetnie, zapewnia doskonałe oświetlenie nawet w trudnym zalesionym terenie. Wg producenta wykorzystując jej maksymalna moc można biegać blisko 2 h, co pokrywa się z moimi testami.
Dodatkowo Mactronic zastosował system ADS, który pozwala regulować moc świecenia diody od 100 do 10%. Po wyłączeniu czołówką ponownie uruchomi się z mocą jaką używaliśmy ostatnio.

Wygoda:

Nippo posiada 2 paski umożliwiające przymocowanie czołówki. 90% treningów wykonałem używając pojedynczego paska, który sprawdzał się przy wolniejszych biegach, przy szybszych biegach sugerowałbym dołączenie dodatkowego paska, który ustabilizuje lampkę na głowie.
Czołówka waży ok. 70 g co dla mężczyzny jest akceptowalnym obciążeniem, jednak dla kobiety może być delikatnie za ciężka.

Ładowanie:

Większość treningów odbywam po zmroku, dodatkowo najczęściej prowadzę grupę, więc chwilami nie nadążałem wymieniać akumulatorków w czołówkach, dlatego ładowanie czołówki przez gniazdo USB jest dla mnie świetnym rozwiązaniem. Gniazdo micro-USB jest dobrze schowane, a jednocześnie bardzo wygodnie można się do niego dostać. Nippo sygnalizuje naładowanie poprzez zmianę koloru diody z czerwonej na zieloną.

Podsumowanie:
Nippo jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które regularnie korzystają z czołówek podczas stosunkowo krótkich treningów do 2 godzin. Ładowanie przez USB jest bardzo proste i szybkie.
Jedyne czego brakuje mi w tej czołówce to sygnalizator naładowania baterii. Ze względu na brak tej cechy trzeba być czujnym, gdyż gdy dojdziemy do końca akumulatora czołówka od razu wyłącza się.




5 komentarzy:

  1. Aktualnie mam na testach Camo z 300 - u lumenową diodą. Mój nie posiada ładowania, ale wg. specyfikacji na 100 % wytrzymuje 8,5h :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8,5 h brzmi imponująco. Jak ciężka jest, bo chyba akumulator musi swoje ważyć przy takiej wydajności

      Usuń
    2. Zasobnik jest na 3 małe paluszki, więc generalnie tak jak większość czołówek większej mocy. Jest tak wygodna, ciężar rozkłada się równomiernie i wcale nie czujesz, że masz lampę na czole :) Niedługo wrzucę test na bloga ;)

      Usuń
    3. Proszę, oto i kilka zdjęć i moja opinia w temacie Mactronic Camo ;)

      http://www.uzaleznionyodruchu.pl/2016/01/mactronic-camo-test-czoowki.html

      Usuń
  2. Kto nie znam tej marki, ten nie wie, co to jest prawdziwe bieganie po ciemku ;-) Dobry polski produkt, który świetnie sprawdza się w terenie i w codziennym użytku. Fajne, krótkie przedstawienie tego modelu. Pozdrawiam, Kamil :-)

    OdpowiedzUsuń